megaprzygoda.pl  


slajdowiska podróżnicze, wyprawy, podróże, przygody, warsztaty, pokazy slajdów, prelekcje, zdjęcia      

...czyli nasze dzikie ścieżki świata.



 
 
 
 
 



"Podróżnik od turysty różni się tym, że podróżnik śmierdzi".

Kwintesencja.
Niestety

To z pozoru lakoniczne stwierdzenie naszego kolegi (również podróżnika), dość trafnie obrazuje nasze życie zarówno podczas dalekich "wycieczek" jak i codziennych zajęć - podróżowanie, jak każda prawdziwa pasja, wiąże się z mocnymi wyrzeczeniami.

Ludzie twierdzą, że podróżowanie jest drogie. No jasne, że jest. Ale zamiast narzekać skąd wziąć pieniądze, po prostu trzeba je na codzień trochę zaoszczędzić. To kwestia ustawienia sobie priorytetów w życiu.



Jedni wolą mieć czterdziestopięciocalowy telewizor w domu - my nie mamy żadnego, za to wertujemy mapy i książki o krajach i regionach, do których się w bliższej lub dalszej przyszłości zamierzamy wybrać. Inni godzinami przesiadują w knajpie na piwie, ganiają po drogich restauracjach, wydają krocie na modne i kosztowne ciuchy - my żywimy się tanim kosztem w domu, a ubrania kupujemy w szmateksach. Korzystamy na codzień z tańszej komunikacji publicznej zamiast rozbijać się własnym samochodem - bo samochód to nasz dom na czas (niektórych) podróży. Zamiast kupowania co trzy miesiące nowiutkich, coraz bardziej wypasionych gadżetów "z funkcją telefonu", od lat korzystamy z tych samych zwykłych starych komórek, nie wisząc wciąż na słuchawce. I tak dalej, i tak dalej. Ziarnko do ziarnka...

Dla kolejnej MegaPrzygody poświęcamy codzienne wygody i przyzwyczajenia współczesnego człowieka.



Na wyjazdach nie korzystamy z drogich hoteli ze śniadaniem do łóżka i basenem (najdroższy hotel kosztował nas mniej więcej 2,5 euro od osoby), najczęściej śpimy w namiocie, samochodzie, "pod chmurką" lub zapraszani przez gościnnych tubylców. Umyć się można w jeziorze lub górskim strumyku. Zjeść można tanio w miejscowej knajpce (zresztą z reguły jest tam o wiele smaczniejsze jedzenie niż w restauracjach dla turystów, w dodatku to prawdziwe lokalne żarełko) lub po prostu kupić produkty na bazarze i przygotować posiłek samemu. Za pieniądze wydane przez jedną noc w drogim hotelu można spędzić kilka czy kilkanaście dni w fajnym dzikim kraju.

I tak to jakoś hula ;)

Od wygód o wiele ważniejsi są napotkani po drodze ludzie i miejsca, gdzie można porozmawiać w ciszy ze samym sobą i z Bogiem. Chwile spędzone na spotkaniu z drugim człowiekiem więcej znaczą niż wszystkie skarby świata. Tak jak spotkanie dwóch młodych nomadów na marokańskiej hamadzie, machających pustą plastikową butelką, bezgłośnie proszących o wodę, jak przypadkowa, niespodziewana i fantastyczna noc u tureckiej rodziny w uroczym, cichym i zielonym zakątku w środku dużego miasta, jak trzygodzinna rozmowa ze starym człowiekiem z Fezu, który ofiarowuje nam na pamiątkę spotkania jakiś lokalny drobiazg, którego nie kupisz w żadnym sklepie, jak przyjaźń Ibrahima z Gulmit, który na pożegnanie roni łzy, a po roku wita nas ponownie jakbyśmy byli rodziną, jak serdeczne "Mazino, my friend" gościnnego Madana z Kathmandu, jak prawie całonocna rozmowa z rybakiem Alim przed jego szałasem z kartonów i szmat nad brzegiem Atlantyku i wspaniały obiad ze świeżo ułowionych przez niego ryb, jak nieoczekiwane, proste a pyszne, śniadanie i herbata w rodzinie Berberów zamieszkujących wśród kolczastych krzaków opuncji, jak cztery godziny fajnej kumpelskiej rozmowy (o podróżowaniu po świecie) z "młodymi wilkami" przemycającymi jeden-Bóg-wie-co (Polska jeszcze nie była w Unii) podczas przejazdu z prędkością ponad 200km/h bocznymi drogami z Cieszyna do Linzu, gdzie nas podrzucili na stopa, jak radosne uśmiechy dwóch małych chłopców Newarskich, pokazujących zakamarki Kathmandu, gdzie turyści nigdy nie docierają, jak...









 

Nasza strona (jak większość stron w internecie) używa cookies, czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne możesz dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Jeśli chcesz, możesz zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak, aby nie pobierała ona ciasteczek.